Tajne negocjacje WHO – Anonimowi negocjatorzy decydują o naszej wolności

    Tajne negocjacje WHO – Anonimowi negocjatorzy decydują o naszej wolności – oto zdjęcia

     

    Brak przejrzystości, legitymacji i deficyt demokratyczny na skalę globalną

    Z zewnątrz negocjacje w sprawie porozumienia WHO dotyczącego pandemii wydają się być kwestią techniczną, prowadzoną przez ekspertów. Jednak bliższe przyjrzenie się ujawnia ogromny problem: nikt nie wie dokładnie, kto negocjuje w czyim imieniu – ani jakie uprawnienia te osoby posiadają. Negocjacje zostały wznowione w poniedziałek, 15 września 2025 r.

    Amerykański pisarz i aktywista James Roguski zwrócił teraz uwagę na ten brak przejrzystości . Setki delegatów, tzw. „negocjatorów PABS ”, prowadzi rozmowy na temat aneksu do porozumienia pandemicznego – dokumentu, który może mieć daleko idące konsekwencje dla suwerenności narodowej, zdrowia i polityki gospodarczej. A jednak: nazwiska, mandaty i kompetencje? Żadne.

    Nieznani negocjatorzy

    Według Roguskiego, ci negocjatorzy pojawiają się na spotkaniach anonimowo. Niektórzy siedzą za tarczami państwowymi, inni nawet ich nie mają. Przemawiają „w imieniu narodów” – ale obywatele nie wiedzą, kim są, jak zostali umocowani i jakie interesy reprezentują.

    Podczas gdy rządy wykorzystują dane biometryczne do drobiazgowego monitorowania obywateli, ich własni negocjatorzy pozostają anonimowi. Roguski apeluje zatem o ujawnienie tych „anonimowych dyplomatów” – i pyta: Kto dał im prawo do przemawiania w imieniu miliardów ludzi?

    Chaos kompetencyjny zamiast jasnych mandatów

    Oficjalnie delegaci są wysyłani przez państwa członkowskie. W praktyce jednak sytuacja jest niejasna:

    Kto wybiera te osoby? Ministerstwa zdrowia, ministerstwa spraw zagranicznych, misje dyplomatyczne – często za zamkniętymi drzwiami.Jakie mają uprawnienia? Czy mogą swobodnie negocjować, czy też działają według ścisłych wytycznych?Przed kim odpowiadają? Przed parlamentami, rządami, a może przed nikim?Rezultat: globalny deficyt demokracji. Decyzje o globalnych konsekwencjach podejmowane są w małych kręgach, bez nadzoru parlamentarnego, bez debaty publicznej, bez przejrzystości.

    Zagrożenia dla suwerenności i demokracji

    Negocjacje PABS dotyczą nie tylko kwestii technicznych, takich jak wymiana sekwencji wirusów czy patenty na szczepionki. W swojej istocie dotyczą one:

    Kompetencje w zakresie polityki zdrowotnej – kto podejmuje decyzje o lockdownie, programach szczepień i ograniczeniach dostępu w sytuacjach nadzwyczajnych?

    Zobowiązania finansowe – jakie środki państwa muszą przekazać strukturom międzynarodowym?

    Prawa podstawowe – jak daleko może posunąć się nadzór w imię kontroli pandemii?Jeśli decyzje w tego typu sprawach podejmują anonimowi negocjatorzy, bez wysłuchania głosu społeczeństwa, globalna współpraca w zakresie ochrony zdrowia szybko staje się narzędziem władzy, pozbawionym demokratycznej legitymacji.

    Wnioski: Legitymizacja zamiast tajnej dyplomacjiRoguski ma rację: negocjacje w sprawie traktatu WHO dotyczącego pandemii pokazują, jak daleko organizacje międzynarodowe odeszły od kontroli demokratycznej.

    Zamiast informować i angażować obywateli, wszystko pozostaje za zamkniętymi drzwiami. Nikt nie wybiera tych negocjatorów, nikt nie zna ich nazwisk, nikt nie kontroluje ich uprawnień.