Powszechna Deklaracja Praw Człowieka
Powszechna Deklaracja Praw Człowieka
Powszechna Deklaracja Praw Człowieka (PDPCz) jest oficjalnym dokumentem Organizacji Narodów Zjednoczonych. Została przyjęta po II wojnie światowej, aby dać ludzkości odpowiedź na stanowisko państw Osi. Stanowiła podstawę procesów przywódców nazistowskich w Norymberdze i japońskich w Tokio. (Uwaga: odbyło się kilka innych procesów w Japonii i krajach azjatyckich. Stanowią one próbę stworzenia prawa międzynarodowego, które obejmuje szeroki zakres zagadnień, w tym prawa człowieka, ochronę środowiska, handel, prowadzenie wojny i przestępczość międzynarodową, i opiera się na traktatach, zwyczajach i ogólnych zasadach prawa.
Są to elementy ruchów globalistycznych, których celem jest stworzenie rządu ponadnarodowego. Wraz z rozwojem rządu globalistycznego, rządy narodowe słabną. Dobrym przykładem jest Unia Europejska w Brukseli, której niewybieralni biurokraci rządzą państwami Unii Europejskiej. (Tak, wiem, że istnieje wybieralny organ przedstawicielski, ale członkowie narzekają na brak władzy).
Stany Zjednoczone i inne państwa tracą niepodległość i autonomię z powodu rewolucji, która narzuca globalistyczny program bez wyborów i walk. Czy narody świata muszą pogodzić się z rządami niewybieralnej elity mianowanych osób? A konkretnie, czy powinny zaakceptować Powszechną Deklarację Praw Człowieka i dostosować prawo swojego kraju do obowiązujących norm?
Analiza historyczna
Twórcy Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka założyli, że istnieją naturalne prawa człowieka, a członkowie komisji mieli za zadanie je sformułować. Co historia mówi nam o istnieniu naturalnych praw człowieka?Idea istnienia naturalnych praw człowieka jest bardzo stara, ale zanim Powszechna Deklaracja Praw Człowieka została spisana, jej rozwój trwał wieki. Ważnymi, wczesnymi jej twórcami byli filozofowie.
Arystoteles (384–322 p.n.e.)
Najwyraźniej wierzył w istnienie naturalnej natury ludzkiej. Postrzegał ją jako wieloaspektową: ludzie są również istotami społecznymi i politycznymi, stworzonymi do życia w gospodarstwach domowych w złożonych społecznościach, takich jak miasta-państwa, które wymagają rozumu i stanowienia prawa. Według niego celem człowieka jest osiągnięcie pełni rozwoju poprzez doskonalenie swoich zdolności racjonalnych. W starożytnej Grecji istniało wiele szkół myśli filozoficznej, a Arystoteles był ich krytykiem. Na przykład szkoła hedonizmu argumentowała, że celem życia jest dążenie do przyjemności. Arystoteles postrzegał przyjemność jako produkt uboczny cnotliwego działania, a nie jego cel.
Tomasz z Akwinu (1225–1274)
Wywarł ogromny wpływ na argumentację w imię rozumu. To orędownictwo odegrało kluczową rolę w późniejszym rozwoju Oświecenia. Był jednak teologiem katolickim. Jego wnioski są drugorzędne w stosunku do wiary w katolicyzm rzymski i jego poglądu na Boga i człowieka jako stworzonego przez Boga. Aby zaakceptować jego stanowisko, trzeba być katolikiem. (Należy zauważyć, że w tamtym czasie mieszkańcy krajów zachodnich byli w przeważającej mierze katolikami). Akwinata koncentrował się na obiektywnych obowiązkach i dobru wspólnym. Jego uzasadnieniem dla standardu „dobra wspólnego” było przekonanie, że jest ono wyższe niż jakiekolwiek dobro prywatne: argumentował, że dobro wspólne jest „większe” niż dobro prywatne, ponieważ przyczyna jest tym silniejsza, im więcej ma skutków. Ponieważ dobro wspólne jest pojedynczym wspólnym celem, który przynosi korzyści wielu, jest ono potężniejszym i większym dobrem niż dobro prywatne, indywidualne. Nie określił grupy, której „dobro wspólne” miałoby być mierzone. Przypuszczalnie był to naród lub całe społeczeństwo. Ale pogląd ten zrodził się wyłącznie z rozumu i tylko u katolika żyjącego w społeczeństwie rzymskim.
Thomas Hobbes (1588–1679)
uważał, że naturalnym zachowaniem człowieka jest „wojna wszystkich ze wszystkimi”.
John Locke (1632-1704)
podczas gdy Locke wprowadził nowożytną koncepcję subiektywnych, indywidualnych praw, które poprzedzają rząd i mają na celu przede wszystkim samoobronę i wolność osobistą. Jego pogląd na prawa jest taki, że poprzedzają one prawa polityczne i są od nich nadrzędne – co powinno być zgodne z naturalnymi prawami człowieka.
Wolter(pseudonim François-Marie Arouet (1694-1778)
Sprzeciwiał się instytucjom i boskiemu prawu królów. Był wpływowym zwolennikiem deizmu.
Dawid Hume (1711–1776)
twierdził, że ludzie są istotami społecznymi i samodzielne życie w samotności jest niemożliwe, gdyż osoba żyjąca samotnie narażona jest na zabicie przez drapieżniki lub innych ludzi.
Jean-Jacques Russeau (1712-1778) u
ważał ludzi za z natury dobrych. Moim zdaniem jego największy wkład polegał na odrzuceniu organizacji, zwłaszcza kościołów. Odegrał również ważną rolę w odrzuceniu katolickiej wiary w grzech wrodzony. Przypisuje mu się propagowanie koncepcji „szlachetnego dzikusa”. Russeau najwyraźniej sam w nią nie wierzył i mógł nie być jej pomysłodawcą. https://philosophy.stackexchange.com/questions/52849/history-of-noble-savage-idea
Thomas Paine (1737–1809)
był zdecydowanym zwolennikiem naturalnych praw politycznych, uważając je za zakorzenione w naturze ludzkiej, a obowiązkiem rządów jest ich ochrona. Był zdecydowanym zwolennikiem rewolucji francuskiej lat 90. XVIII wieku. Uważam go za indywidualistę.
Wszyscy byli genialnymi filozofami, którzy opierali swoją pracę na rozumowaniu, wierzeniach religijnych i subiektywnych wartościach. Starali się jak mogli, ale przeszkadzał im (być może nie zdając sobie sprawy z problemu) brak kontekstu historycznego lub teorii, która mogłaby pokierować ich myśleniem. Po prostu wydawało się kuszące, że istnieje naturalna natura ludzka i prawa naturalne. Warto zauważyć, że wszyscy ci myśliciele byli przed Darwinem.
Metodologia filozofów opierała się na introspekcji i rozumowaniu. Para ta doprowadziła zarówno do oświecenia, jak i do rozwoju deizmu i nauki. Oświecenie z pewnością nadal dominuje w sztuce, muzyce i literaturze. Stało się ono znacznie mniej ważne – choć być może nie dla psychologii. Rozum stracił na znaczeniu w tych dziedzinach. Pisma humanistyczne, w tym trzy wersje Manifestu humanistycznego, należą do tradycji. Komisje redakcyjne (w tym komitet ds. Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka) opierały swoje decyzje na introspekcji i sporach między członkami komitetów.
Praktycy nauki stosowali metody w dużej mierze oparte na dowodach matematycznych i obserwacjach opartych na instrumentach. Widzę niewiele argumentów. Ważne tematy są napędzane filozofiami i priorytetami politycznymi lewicy (takimi jak zmiany klimatu, ekologia i kolektywizm) oraz dużym finansowaniem projektów.
Śnieg
W 1959 roku C.P. Snow opublikował niezwykle wpływowy artykuł „Dwie kultury i rewolucja naukowa”. Uważał, że akademia jego czasów była podzielona na dwie kultury, które nie komunikowały się ze sobą. Nazywał ich naukowcami i intelektualistami literackimi. Kiedy byłem studentem, jego argumentacja z pewnością była zgodna z moimi obserwacjami. Skupieni na naukach humanistycznych „intelektualiści literaccy” postrzegam dziś przede wszystkim jako zakorzenieni w introspekcji.
Przegląd
Myślę, że obie szkoły są bardzo stare i obie mogą znaleźć powiązania w swoich podejściach z klasyczną myślą grecką.Dzisiejszych „fizyków” skupionych na nauce postrzegam jako osoby o ugruntowanej logice opartej na obserwacjach i opierającej się na eksperymentach lub dowodach matematycznych. Biolodzy są podzieleni. Ci, którzy zajmują się fizjologią i procesami subkomórkowymi, mogą przeprowadzać kontrolowane eksperymenty. Ci, którzy zajmują się skamieniałościami, wieloma cechami ludzkimi i ekosystemami, nie mogą praktycznie eksperymentować, więc rzadko mogą wykazać związek przyczynowo-skutkowy. Mogą jednak posługiwać się wnioskowaniem i to robią. Dlatego oni i socjologowie opierają się na badaniach statystycznych i raportują korelacje.
Źródło:
https://philosophy.stackexchange.com/questions/52849/history-of-noble-savage-idea
