Pytanie do kandydatów na prezydenta: czy popiera Pan/Pani przyjęcie przez Polskę poprawek do Międzynarodowych Przepisów Zdrowotnych, przyjętych w zeszłym roku przez Światowe Zgromadzenie Zdrowia?
Mariusz Jagóra:
„Pytanie do kandydatów na prezydenta: czy popiera Pan/Pani przyjęcie przez Polskę poprawek do Międzynarodowych Przepisów Zdrowotnych, przyjętych w zeszłym roku przez Światowe Zgromadzenie Zdrowia?
W głosowaniu w Parlamencie Europejskim za ich przyjęciem głosowali posłowie:
– Bielan, Bocheński, Brudziński, Buda (Waldemar), Dworczyk, Gosiewska, Kamiński, Maląg, Mularczyk, Obajtek, Ozdoba, Rzońca, Szydło, Tarczyński, Tomaszewski, Wąsik, Wiśniewska, Zalewska, Złotowski;
– Adamowicz, Arłukowicz, Berger, Buda (Daniel), Budka, Buła, Gasiuk-Pihowicz, Gronkiewicz-Waltz, Halicki, Jarubas, Joński, Kopacz, Lewandowski, Marczułajtis-Walczak, Protas, Sienkiewicz, Szczerba, Wcisło, Zdrojewski;
– Wawrykiewicz, Kobosko, Biedroń, Scheuring-Wielgus, Śmiszek.
Przeciwko byli posłowie Sypniewski, Bryłka, Buczek.
Poprawki do Międzynarodowych Przepisów Zdrowotnych przyjęte na 77. sesji Światowego Zgromadzenia Zdrowia, która odbyła się 1 czerwca 2024 r., zwiększą uprawnienia Światowej Organizacji Zdrowia kosztem suwerenności państw członkowskich.
Poprawki, przyjęte z rażącym lekceważeniem ustalonego protokołu i procedur, całkowicie ignorując postanowienia art. 55 ust. 2 IHR, spowodują globalną rozbudowę kompleksu przemysłowego szpitali farmaceutycznych, stworzonego w celu radzenia sobie z nowymi „sytuacjami kryzysowymi związanymi z pandemią”, głównie poprzez dystrybucję „odpowiednich produktów zdrowotnych”, które obejmują między innymi „leki, szczepionki oraz terapie oparte na komórkach i genach”.
Istnieją obawy, że prawdziwym celem tych poprawek będzie stworzenie trwałych „sytuacji kryzysowych związanych z pandemią”, które zostaną pogorszone przez stosowanie „podstawowych produktów zdrowotnych”. P
oprawki znacznie zwiększą pozycję finansową WHO, koncentrując się na konsolidacji źródeł finansowania w celu wdrożenia przepisów, które wzmocnią zdolność krajów do reagowania na kryzysy pandemiczne. Mechanizmy finansowania obejmą również redystrybucję środków z krajów rozwiniętych do krajów rozwijających się – jedna z poprawek przewiduje mechanizm, który obejmowałby „mobilizację środków finansowych w celu wspierania krajów rozwijających się w budowaniu, wzmacnianiu i utrzymywaniu podstawowych zdolności” do reagowania na pandemie i zapobiegania im. Oznacza to, że bogatsze kraje pomogłyby sfinansować powstający kompleks gotowości na wypadek pandemii w krajach rozwijających się, pod nadzorem WHO.
Przyjęte poprawki do IHR należy interpretować nierozerwalnie z Traktatem Pandemicznym, którego przyjęcie zostało jedynie odroczone. Traktat Pandemiczny jest próbą wprowadzenia nowej międzynarodowej umowy handlowej, która daje WHO monopol na zbieranie nowych patogenów, zbieranych przez państwa członkowskie i przekazywanych bezpłatnie do laboratoriów WHO, których szef będzie decydował o ich potencjale pandemicznym.
Traktat, wraz z IHR, tworzy model nieuchronnie powtarzających się „stanów zagrożenia pandemią”: pieniądze publiczne zasilą fundusze i stworzą mechanizmy finansowe w celu poszukiwania patogenów i ich wariantów w celu przeniesienia do laboratoriów WHO, co umożliwi ogłoszenie stanu zagrożenia pandemią, nałożenie ograniczeń związanych z ryzykiem (blokady, nakazy maskowania itp.) oraz zalecenie obowiązkowych masowych szczepień produktami przygotowanymi przez firmy farmaceutyczne w ciągu 100 dni, a 20% produkcji szczepionek i innych produktów medycznych zostanie przekazane do wyłącznej dyspozycji WHO do czasu znalezienia nowego patogenu i powtórzenia cyklu.
Taki układ zapewni ogromne zyski korporacjom Big Pharma i inwestorom, a stan permanentnego zagrożenia da nadzwyczajne uprawnienia rządom, które chętnie pozbawią nas kolejnych praw i swobód obywatelskich, dla większego dobra społeczeństwa.
Artykuł 12 określa, że to szef WHO decyduje, czy dane zdarzenie stanowi stan zagrożenia zdrowia publicznego o zasięgu międzynarodowym. Wszystko jest w rękach jednej osoby: „Stan zagrożenia pandemicznego„ oznacza stan zagrożenia zdrowia publicznego o zasięgu międzynarodowym, który jest spowodowany chorobą zakaźną i rozprzestrzenia się lub istnieje wysokie ryzyko rozprzestrzenienia się na wiele krajów; przekracza lub istnieje wysokie ryzyko przekroczenia zdolności systemów opieki zdrowotnej do reagowania w tych krajach; powoduje lub istnieje wysokie ryzyko spowodowania znacznych zakłóceń społecznych i/lub gospodarczych, w tym zakłóceń w ruchu międzynarodowym i handlu; oraz wymaga szybkich, sprawiedliwych i wzmocnionych skoordynowanych działań międzynarodowych, z podejściem obejmującym cały rząd i całe społeczeństwo”.
W dokumencie brakuje jakichkolwiek szczegółów dotyczących liczby osób, które muszą być hospitalizowane, liczby zidentyfikowanych przypadków choroby lub śmierci, aby można je było uznać za zagrożenie. O wszystkim decyduje arbitralnie, jednoosobowo szef WHO, co rodzi podejrzenia, że definicja stanu zagrożenia pandemią została stworzona tylko po to, by wzbudzić w ludziach strach, a następnie tym strachem zarządzać.Przyjęte poprawki wzmacniają monopol WHO na legalne informacje dotyczące zdrowia publicznego, eliminując głosy sprzeciwu z przestrzeni publicznej – WHO ma decydować o tym, o czym wolno mówić, a co jest dezinformacją. Przyjęte poprawki zawierają klauzulę, która otwiera drzwi do cenzury wspieranej przez państwo: „Na poziomie krajowym (…) każde Państwo-Strona będzie rozwijać, wzmacniać i utrzymywać (…) podstawowe zdolności w zakresie (…) informowania o ryzyku, w tym przeciwdziałania dezinformacji i dezinformacji”.
Analizując poprawki i projekt nowego traktatu pandemicznego, możliwym wydaje się być następujący scenariusz: „Firma farmaceutyczna, sponsor Światowej Organizacji Zdrowia, opracowała szczepionkę mRNA na nowy wariant niezwykle niebezpiecznego wirusa ospy lub grypy. WHO ogłasza epidemię, a następnie pandemię, promując program szczepień jako jedyny możliwy sposób wyjścia z kryzysu. Przyspieszone procedury regulacyjne pozwalają na natychmiastową autoryzację preparatu przez agencje zatwierdzające leki, a Cyfrowy Certyfikat Zdrowia pomaga w promocji kampanii szczepień: osoby niezaszczepione – choć oczywiście szczepienie jest dobrowolne – nie mogą wchodzić do sklepów, barów i restauracji, mają problemy ze znalezieniem pracy i nie mogą podróżować. Dzięki takiemu globalnemu „marketingowi” sprzedaż szczepionek idzie w miliardy, firma farmaceutyczna jest zadowolona z zadowolenia swoich inwestorów, spłacając WHO hojnymi darowiznami. Do czasu odkrycia nowego patogenu…”
Źródło:
