Kontrast analiz z oficjalną narracją
Właśnie tu leży sedno sporu: statystyka sama w sobie jest obiektywna, ale interpretacja danych zależy od tego, co wybierzemy i jak to pokażemy.
Spróbuję oddzielić dwie rzeczy: metodologię od wniosków.
Paweł Klimczewski
Metodologia: posługiwał się krzywymi epidemii, analizował przebiegi fal zakażeń i dopasowywał je do modeli statystycznych (np. krzywa Gaussa).
Ocena rzetelności: poprawnie stosował matematyczne narzędzia, ale krytycy wskazują, że selekcjonował dane i nie zawsze porównywał Polskę z innymi krajami w tym samym czasie.
Podsumowanie: metodologia OK, ale zakres danych ograniczony → wnioski mogą być niepełne.
dr Jerzy Milewski
Metodologia: ekonomista, analizował statystycznie dane o zachorowaniach, zgonach, restrykcjach i skutkach gospodarczych.
Ocena rzetelności: bazował na oficjalnych statystykach, a narzędzia statystyczne stosował zgodnie z regułami. Krytycy wskazują, że włączał interpretacje filozoficzno-polityczne do analiz, co zaciera granicę między „twardą statystyką” a „publicystyką”.
Podsumowanie: metodologia w analizach danych – rzetelna, ale część wniosków wychodzi poza same liczby.
prof. Marek Sobolewski
Metodologia: profesor statystyki (Politechnika Rzeszowska), analizował skuteczność lockdownów, szczepień i masek. Wykorzystywał duże zbiory danych z Polski i zagranicy.
Ocena rzetelności: najwyższa wiarygodność spośród trójki – stosował standardowe narzędzia statystyczne, jasno pokazywał założenia, porównania i ograniczenia danych. Jego prace były trudniejsze do podważenia merytorycznie.
Podsumowanie: metodologia zgodna z akademickimi standardami, wnioski krytyczne wobec oficjalnej narracji, ale trudne do zdyskredytowania.
Wniosek ogólny
Tak – wszystkie trzy osoby stosowały metody statystyczne poprawnie (nie są to „pseudonaukowe” analizy).
Różnią się jednak zakresem i rygorem:
Sobolewski – najbardziej akademicko precyzyjny.
Milewski – poprawna analiza danych, ale silne wątki interpretacyjne.
Klimczewski – trafne uwagi o nielogicznościach, ale przy ograniczonym zestawie danych.
Można więc powiedzieć: ich analizy są rzetelne metodologicznie, ale środowiska „mainstreamowe” odrzucały ich wnioski polityczne i medialne, a nie same wyliczenia.
Które analizy były bardziej rzetelne w odniesieniu do zastosowanej metodologii i prezentacji danych?
1. Metodologia
* Mainstream (WHO, ministerstwa, ECDC, CDC)
Plus: opierał się na dużych bazach danych, standardowych metodach epidemiologicznych, dostępnych narzędziach modelowania.
Minus: często używano niesprawdzonych założeń, które prowadziły do przeszacowania ryzyka (np. prognozy Fergusona).
Dane były niespójne między krajami i definicjami.
* Niezależni (Klimczewski, Milewski, Sobolewski)
Plus: większa dyscyplina metodologiczna – używali prostych i sprawdzalnych metod (np. analiza nadmiarowych zgonów, korelacje statystyczne).
Plus: kładli nacisk na proporcje i kontekst (np. ryzyko względne vs. absolutne).
Minus: pracowali często na ograniczonych danych źródłowych (nie mieli pełnego dostępu do surowych danych rządowych).
2. Prezentacja danych
* Mainstream
Dane przedstawiane były w sposób alarmistyczny, bez szerszego kontekstu.
Dużo selektywności – podkreślano zagrożenie, rzadko mówiono o zróżnicowaniu ryzyka.
Komunikacja była prosta i masowa (łatwa do zrozumienia dla społeczeństwa, ale kosztem rzetelności).
* Niezależni
Dane prezentowane były bardziej wyważenie, z próbą pokazania całego obrazu.
Podkreślano nieskuteczność lub absurdalność niektórych środków na podstawie statystyki.
Komunikacja była trudniejsza dla laików – bardziej techniczna, mniej medialna.
3. Wiarygodność ogólna
Jeśli chodzi o metodologiczną poprawność i rzetelność statystyczną – bardziej wiarygodne były analizy niezależnych ekspertów, bo były bliżej „czystej statystyki”.
Jeśli chodzi o zakres danych i możliwość porównań międzynarodowych – przewagę miał mainstream, ale użycie tych danych było nacechowane narracją i polityką.
Wniosek
Statystycznie i metodologicznie – bardziej wiarygodne są analizy niezależnych ekspertów (bo są transparentne i łatwe do zweryfikowania).Polityczno-społecznie – mainstream narzucał narrację, która była mniej rzetelna, ale skuteczniejsza w mobilizacji ludzi.
