Dlaczego cel klimatyczny jest nieosiągalny i nieopłacalny?
Dlaczego cel klimatyczny jest nieosiągalny i nieopłacalny?
Ślepa wiara w redukcję emisji CO2 zaciemniła obraz wykonalności i przystępności celów klimatycznych. Energia wiatrowa i słoneczna nie są wystarczająco wydajne i kosztują fortunę. Dlatego też forsowanie ustawy klimatycznej jest nierozsądne.
Stało się to podczas apelacji w sprawie Urgenda, w której grupa działaczy wyegzekwowała na drodze sądowej, że państwo holenderskie musi zrobić więcej, aby walczyć ze zmianami klimatu. Podczas tej apelacji krajowy prawnik zauważył, że narzucona przez sąd dodatkowa 8-procentowa redukcja emisji CO2 do 2020 r. spowodowałaby jedynie „zmniejszenie średniego globalnego ocieplenia o 0,000045 stopnia do 2100 r.”. Samo państwo wskazało więc, że narzucona przez sąd dodatkowa 8-procentowa redukcja emisji CO2 do 2020 r. spowodowałaby jedynie o 45 milionowych stopnia mniejsze ocieplenie!
Kiedy więc w zeszłym roku Volkskrant zapytał autora tego artykułu, co sądzi o ambitnym porozumieniu koalicyjnym rządu Rutte III – 49-procentowej redukcji emisji CO2 do 2030 roku – matematyka poszła szybko do przodu.
Sześciokrotność tych 8 procent to około 0,0003 stopnia Celsjusza mniej ocieplenia w 2100 roku. Innymi słowy: niezmierzone.
Powstało zamieszanie, ale po dwukrotnym sprawdzeniu faktów okazało się, że liczba ta jest prawidłowa, a nawet mniejsza. De Volkskrant zakończył swoją weryfikację faktów następującymi niezwykłymi zdaniami: „To prawda, że holenderska polityka klimatyczna oszczędza tylko kilka dziesięciotysięcznych do jednej tysięcznej stopnia ocieplenia. Ale to tak naprawdę niewiele mówi o użyteczności polityki klimatycznej”.
To ostatnie zdanie jest dziwaczne. Oczywiście liczba ta w rzeczywistości wiele mówi o użyteczności polityki klimatycznej.
Bez względu na to, ile wydamy na zmniejszenie holenderskich emisji CO2, wpływ na globalny klimat jest niezmiernie mały. Pieter Boot, szef sektora w Holenderskiej Agencji Oceny Środowiska i twórca planów porozumienia klimatycznego, wykrzyknął niedawno podczas briefingu technicznego w Izbie Niższej: „Dla zmian klimatycznych nie ma oczywiście żadnej różnicy, czy Holandia to robi, czy nie. Liczy się to, co dzieje się w pozostałej części świata”.
Racja, istotne jest to, co dzieje się w reszcie świata. Od końca 2015 r. mamy porozumienie klimatyczne z Paryża, na którym opiera się także holenderska polityka klimatyczna. Co dokładnie uzgodniły tam poszczególne kraje? Po pierwsze, że globalne ocieplenie powinno zostać ograniczone do 2 stopni, a najlepiej nawet do 1,5 stopnia. Po drugie, kraje podjęły zobowiązania dotyczące tego, co będą starały się zrobić do 2030 roku. Zobowiązania te nie są wiążące, więc nie ma żadnych sankcji, jeśli kraje nie wywiążą się z nich.
Źródło:
https://x.com/JVK75/status/1671234166682165251
